Plandeki na rusztowanie – kiedy warto je zastosować i co zmieniają w konstrukcji?
Ekipa elewacyjna wchodzi na gotowe, odebrane rusztowanie i w pierwszym tygodniu rozpina na nim osłonę, żeby móc pracować mimo pogody. Nikt nie dzwoni do firmy, która rusztowanie stawiała. Z punktu widzenia harmonogramu decyzja jest oczywista. Z punktu widzenia statyki konstrukcja właśnie przestała być tą, którą odebrano.
Plandeki na rusztowanie potrafią uratować i termin, i jakość roboty: chronią przed opadami, wiatrem oraz słońcem, pozwalają pracować przy niższych temperaturach i zatrzymują pył w obrębie budowy. Zmieniają jednak sposób, w jaki wiatr oddziałuje na całą konstrukcję – i to jest jedyny powód, dla którego nie zakłada się ich bez namysłu. Poniżej znajdziesz, kiedy plandeka ma sens, kiedy lepiej sprawdzi się siatka i co sprawdzić, zanim materiał trafi na rusztowanie.
Po co zasłaniać rusztowanie?
Pierwszym powodem jest ciągłość robót. Prace elewacyjne, tynkarskie i malarskie mają swoje wymagania co do wilgotności i temperatury, a osłona wydłuża okno robocze o dni, które inaczej byłyby stracone. Zimą pozwala dodatkowo ogrzewać przestrzeń pod pokryciem, co przy niektórych technologiach decyduje o tym, czy roboty w ogóle da się prowadzić.
Drugi powód dotyczy otoczenia: osłona zatrzymuje pył, odpryski tynku i drobne elementy, które inaczej trafiłyby na chodnik, sąsiednie posesje i zaparkowane samochody.
Jest jednak granica tego, co plandeka załatwia. Rozporządzenie w sprawie BHP przy robotach budowlanych zabrania montażu, eksploatacji i demontażu rusztowań w czasie gęstej mgły, opadów deszczu i śniegu, gołoledzi, a także podczas burzy lub wiatru o prędkości przekraczającej 10 m/s. Osłona poprawia warunki pracy i zabezpiecza wykonaną robotę, ale nie jest przepustką do pracy w każdą pogodę.
Szczelna czy przewiewna, czyli plandeka kontra siatka?
Zanim inwestor zacznie zastanawiać się, jaką plandekę wybrać, warto zastanowić się, czy plandeka jest właściwym wyborem sama w sobie. Plandeka budowlana jest osłoną szczelną – zatrzymuje wodę i wiatr, ale nie przepuszcza powietrza. Siatka ochronna działa odwrotnie: ogranicza pył, odpryski i część promieniowania słonecznego, przepuszczając powietrze.
Z tego wynika prosty podział. Plandeka jest wyborem wtedy, gdy potrzebujesz szczelności: przy procesach mokrych, przy pracy zimą z ogrzewaniem przestrzeni, przy konieczności ochrony powierzchni przed opadami. Siatka wystarczy, gdy chodzi głównie o zatrzymanie pyłu i osłonę otoczenia. Nie istnieje natomiast plandeka „przepuszczająca część powietrza” – jeśli osłona ma oddychać, wybiera się siatkę albo zabudowuje rusztowanie tylko częściowo. Ma to również konsekwencje, o których mowa poniżej: siatka obciąża konstrukcję wiatrem wyraźnie słabiej niż pełna plandeka.
Osłonięte rusztowanie zachowuje się jak żagiel
Nieosłonięte rusztowanie stawia wiatrowi opór rurami i pomostami – powietrze w dużej części przez nie przechodzi. Rusztowanie oplandekowane zamienia się w ciągłą płaszczyznę o powierzchni liczonej w setkach metrów kwadratowych, a całe parcie przenosi się na kotwy i na podłoże.
Skalę zmiany dobrze pokazuje wartość przyjmowana w obliczeniach: dla parcia wiatru podczas eksploatacji rusztowania nieosłoniętego w warunkach normalnych zaleca się przyjmowanie ciśnienia rzędu 200 N/m². Założenie to przestaje obowiązywać w momencie rozpięcia osłony. Najczęstszy błąd na budowach wygląda dokładnie tak, jak sytuacja przedstawiona na wstępie: wykonawca robót elewacyjnych zakłada siatkę lub plandekę na rusztowanie zakotwione według schematu dla konstrukcji nieosłoniętej, bez powiadomienia firmy montującej.
Rozwiązanie nie jest skomplikowane, wymaga jedynie jednego telefonu wcześniej. Rusztowania mają być wykonywane zgodnie z dokumentacją producenta albo projektem indywidualnym, a instrukcja montażu systemu określa schemat kotwienia – również dla wariantu z osłoną. Przed rozpięciem plandeki sprawdza się więc, jaki rozstaw i liczba kotew obowiązują w tym wariancie, a przy konstrukcjach nietypowych lub wysokich sprawa trafia do projektanta. W praktyce przydaje się też prosty nawyk: przy zapowiadanym silnym wietrze osłonę częściowo się rozpina lub zwija.
Na co patrzeć w danych technicznych?
Plandeki różnią się między sobą bardziej, niż sugeruje wygląd. Dla porównania prezentujemy parametry plandeki budowlanej z oferty marki Arad:
- materiał: polietylen HDPE z powłoką LDPE,
- odporność na rozciąganie: 320 N/5 cm,
- oczka aluminiowe co 50 cm, odporne na rozrywanie do 405 N,
- przepuszczalność światła: około 80%,
- odporność na promieniowanie UV,
- zakres temperatur pracy: od −40 do +80 °C,
- kolor mleczno-biały,
- dostępne wymiary: 2,60 × 10 m, 2,60 × 20 m, 3,10 × 10 m oraz 3,10 × 20 m.
O trwałości decydują przede wszystkim dwa z tych parametrów. Wytrzymałość oczek jest istotniejsza od wytrzymałości samej tkaniny, bo to w punktach mocowania koncentrują się siły i to tam plandeki najczęściej się rozrywają. Odporność na UV przesądza natomiast, czy materiał przetrwa więcej niż jeden sezon – pokrycie bez stabilizacji kruszeje i zaczyna pękać po kilku miesiącach na słońcu.
Przepuszczalność światła na poziomie 80% oznacza z kolei, że pod osłoną da się pracować bez dostawiania sztucznego oświetlenia – przy pełnej zabudowie elewacji to różnica odczuwalna każdego dnia.
Plandeka wytrzymuje tyle, ile jej mocowanie
Osłonę mocuje się przez oczka, przy użyciu gum mocujących lub opasek – nigdy przez przewleczenie sznurka w przypadkowym miejscu tkaniny. Punktowe obciążenie materiału bez wzmocnienia kończy się rozdarciem przy pierwszym mocniejszym podmuchu, a rozdarcie rozciąga się dalej wzdłuż całej płachty.
Druga rzecz to napięcie. Luźno rozpięta plandeka łopocze, a łopotanie niszczy pokrycie szybciej niż stałe parcie wiatru i dodatkowo szarpie punktami mocowania. Po każdej wichurze osłonę i kotwy trzeba obejrzeć, a uszkodzone odcinki wymienić zamiast łatać – plandeka sprzedawana na metry pozwala wymienić fragment, nie całość.
Postaw na plandeki na rusztowanie z oferty Arad
Arad działa na rynku od 1996 roku i zaopatruje wykonawców w rusztowania, ogrodzenia, drabiny, podesty oraz akcesoria budowlane. Plandeki na rusztowanie są produktem własnym marki, a nie towarem dystrybuowanym, dzięki czemu dział handlowy może odpowiedzieć na wszystkie kluczowe pytania – od parametrów po dostępność.
Materiał sprzedawany jest na metry kwadratowe, w czterech szerokościach i długościach dopasowanych do typowych rusztowań fasadowych, a ceny zaczynają się poniżej 7 zł za metr kwadratowy z VAT. Przy zamówieniu pytaj nie tylko o samą plandekę, lecz także o gumy mocujące i o to, czy zestaw kotew na budowie wystarczy po zabudowaniu konstrukcji – to dwie rzeczy, których brak najczęściej wychodzi dopiero na rusztowaniu. Chcesz dowiedzieć się więcej? Eksperci Arad odpowiedzą na wszystkie Twoje pytania.

Previous Post